"Cześć, jestem Knorr. Kubek Knorr, ale możesz mi mówić Gorrący ;) Jestem Twoim osobistym Kubkiem do zadań specjalnych. Działam szybko, sprawnie i na gorąco w każdej sytuacji i miejscu. I mam wielkie wyczucie dobrego smaku. Nie będę dłużej lać wody, bo to w końcu Twoje zadanie... ;)"
"Morda w kubek"
"Słyszałeś? Wsypali Knorra, bo zlecił czajnikowy aby dolał krupnikowi!"
"Jestem dziś taki gorący.. łykasz?"
"Krupnik w kubku kręci łycha. Nie zalewam! Zupka pycha!"
"Nie pękam, więc zalewaj"
"Uwielbiam być zalany!"
"Nie do pracy pora, lecz na kubek Knorra"
Barszczyk, żurek, krem grzybowy uderzyły mi do głowy! Bez nich w życiu widzę luję - zalej zupkę, bo się stłukę!"
"Chodziłem kiedyś ze szklanką.. na romantyczne spacery wzdłuż krawędzi stołu. Pewnego razu spadła. Chciałem ją złapać, ale nie było za co... Z małą i kruchą filiżanką poszedłem parzyć herbatę i pękła. Co do łyżki miałem mieszane uczucia. Strasznie mi słodziła. Nie układa mi się w życiu osobistym. Nie jedna się już sparzyła. Czajnik na wszystko gwiżdże, kieliszek to olewa, a janie chce być już"
"Co najlepsze dziś mam w sobie! Zem nieskromy? Coż ja zrobie Gdy po brzegi mnie wypełnia Rozkosz smaku nipodzielna... Wszystkich kusi, wszystkich nęci, Każdy ma na zupkę chęci! Gdybym tylko ożyć mógł... Zaraz bym Ci zupkę zmiótł!"